LPG: Nie Pomogła: 3 razy Wiek: 26 Dołączyła: 25 Maj 2009 Posty: 410 Skąd: Warszawa/Piastów
Wysłany: 8 Marzec 2010, 19:02 Eksploatacja samochodu: Co mogło się zepsuć zimą?
Jazda w zimowych warunkach zawsze pozostawia na aucie jakieś ślady. Rzecz w tym, żeby jak najszybciej je usunąć.
Po kilku latach przerwy w tym roku znów mieliśmy okazję doświadczyć tego, jak wygląda prawdziwa zima. Dużo śniegu, mróz – jednym zdaniem warunki idealne na sanki lub do lepienia bałwana, ale na pewno nie do jazdy samochodem. To, że teraz z dnia na dzień robi się coraz cieplej, nie rozwiąże automatycznie wszystkich problemów spowodowanych przez zimę. A już na pewno nie usunie śladów kilku ostatnich miesięcy z naszego samochodu – tym musimy zająć się sami. Warto zacząć od dokładnej oceny stanu samochodu. Na wiele napraw jest jeszcze zbyt wcześnie, lepiej więc odłożyć je do czasu, kiedy zrobi się naprawdę ciepło. Przynajmniej dobrze jest wiedzieć, na jakie wydatki trzeba się nastawić.
Najczęściej już na pierwszy rzut oka widać uszkodzenia nadwozia: zmatowiały lakier, zniszczone wycieraczki, porysowane szyby, ślady korozji. Wiele aut nosi też ślady bliskich spotkań z głębokim śniegiem – ma pourywane zderzaki i spoilery czy porysowany lakier. Samo „dopieszczenie” karoserii nie wystarczy, żeby przywrócić autu kondycję sprzed zimy. Może się okazać, że również silnik, hamulce oraz zawieszenie wymagają więcej troski niż zwykle. Im też nie służą mrozy, sól, brudne drogi i wszechobecna wilgoć.
Elektronika
Zimą nie da się w aucie uniknąć wilgoci, a to właśnie ona jest jedną z przyczyn awarii podzespołów elektronicznych. Pod wpływem niskich temperatur gumowe uszczelki kurczą się i sztywnieją, a tym samym przestają spełniać swoją rolę. Woda z solą drogową doskonale przewodzi prąd – kilka kropel takiego roztworu wystarczy, żeby spowodować zwarcia w układach elektronicznych. Czasem skutki zalania ujawniają się po wielu miesiącach, kiedy elementy skorodują.
Silnik
Na skutek znacznych wahań temperatury na metalowych ściankach zbiornika paliwa wewnątrz silnika i w układzie wydechowym skrapla się sporo pary wodnej. W autach z silnikami Diesla woda powinna być zatrzymywana w separatorze mieszczącym się zwykle w obudowie filtra paliwa – raz na jakiś czas trzeba ją wylać, a na wiosnę warto wymienić filtr. Woda ściekająca do oleju to nie problem, ale tylko pod warunkiem, że auto jest intensywnie eksploatowane – wtedy wilgoć na bieżąco odparowuje. W samochodach jeżdżących na krótkich trasach wody w oleju może się nagromadzić tak dużo, że smarowanie silnika będzie niewystarczające. Jeżeli pod korkiem zbiera się dużo szlamu, warto częściej wymieniać olej.
Uszkodzenia karoserii
Jeśli po zimie pod lakierem na karoserii pojawiły się purchle, warto już teraz zarezerwować terminy u blacharza i lakiernika. Zwykle uszkodzenia, które widać gołym okiem, to tylko wierzchołek góry lodowej. Auta rdzewieją z reguły od wewnątrz na zewnątrz – korozja pojawia się najwcześniej w profilach zamkniętych, a kiedy już widać ją na karoserii, oznacza to, że „przeżarła” blachę na wylot. Po zimie nie brakuje też powierzchownych uszkodzeń nadwozia powstałych na skutek kontaktu blach z solą, bryłami lodu czy też piachem używanym przez drogowców. Im szybciej zostaną usunięte, tym mniejsze będą straty. Warto przyjrzeć się np. narożnikom drzwi, które mogły uszkodzić się przy okazji otwierania auta stojącego w zaspach śniegu, oraz nadkolom i końcówkom progów – te części szczególnie narażone są na korozję.
Wycieraczki - Czas na nowe!
W większości aut po zimie wycieraczki nadają się wyłącznie do wymiany. Gumie na pewno zaszkodziły lód, błoto i sól drogowa.
Szyby - Rysy są niebezpieczne
Szyby źle znoszą regularne zeskrobywanie z nich lodu oraz kontakt z brudnymi, zużytymi wycieraczkami. Nawet drobne rysy pogarszają widoczność.
Spoilery - Sprawdź, zanim zgubisz
Warto sprawdzić, czy spoilery znajdujące się pod zderzakami nadal trzymają się wystarczająco mocno po zimie. W zaspach łatwo je było uszkodzić.
Uszczelki - Groźne pęknięcia
Popękane lub zerwane uszczelki to wcale nie błahostka – nawet przez niewielkie uszkodzenia gumy woda może dostawać się do wnętrza auta.
Układ hamulcowy
Blokujące się zaciski, korozja, problemy z ABS-em Błoto i sól mogą dostać się do ukrytych zakamarków układu hamulcowego i spowodować tam spore spustoszenia. Typową pozimową usterką są blokujące się zaciski hamulcowe. W wyniku takiej awarii klocki hamulcowe przez cały czas ocierają się o tarcze. Prowadzi to do przedwczesnego zużycia elementów ciernych, przegrzewania się zacisków i drastycznego zmniejszenia efektywności hamulców. Niewielki rdzawy nalot na tarczach hamulcowych to zupełnie normalne zjawisko. Jeśli jednak na tarczach oraz klockach hamulcowych widać głębokie wżery, to elementy te dla własnego bezpieczeństwa lepiej zawczasu wymienić.
Często po zimie pojawiają się problemy z układem ABS. Ich przyczyną jest zwykle uszkodzenie czujników prędkości kół (urwane przewody, zwarcia spowodowane dostaniem się do czujników słonej wody) lub też zanieczyszczenie elementów z nimi współpracujących, czyli tzw. koronek znajdujących się przy półosiach lub piastach.
Ogumienie - Uszkodzenia opon
Miękka guma opon zimowych często nie wytrzymuje zetknięcia z twardymi, ostrymi bryłami lodu. Do wielu uszkodzeń bieżnika oraz konstrukcji nośnej opon dochodzi też w wyniku pokonywania ośnieżonych krawężników.
Zawieszenie - Sworznie i silentblocki
Jeżeli przez pękniętą gumę do środka sworznia dostanie się piasek, błoto, sól i woda, to jego los jest przesądzony! Jazda po brudnych nawierzchniach skraca życie wszystkich metalowo-gumowych elementów.
Półosie - Półosie napędowe
Podobnie jak w przypadku sworzni, o trwałości półosi napędowych decyduje w dużej mierze stan ich osłon gumowych, czyli tzw. manszet. Uszkodzone lub sparciałe manszety należy natychmiast wymienić.
Wydech - Korozja tłumików
Wewnątrz stygnącego na mrozie wydechu skrapla się mnóstwo wody. Jeżeli samochód nie jest regularnie i intensywnie użytkowany, woda nie odparuje, a po dwóch, trzech latach tłumik może przerdzewieć na wylot.
Komentarz
Miejmy nadzieję, że ostre mrozy mamy już w tym roku za sobą. Najwyższy czas zabrać się do przywracania auta do stanu sprzed zimy. Nie warto się łudzić, że mycie wystarczy. Po takiej zimie, jak ta ostatnia, jakieś ślady musiały pozostać. Po wizycie w myjni należy obejrzeć cały samochód – jeśli się uda, to również od spodu, korzystając z kanału lub podnośnika. Największym problemem jest oczywiście korozja. Wtedy, kiedy jest naprawdę zimno, blachy nie rdzewieją – prawdziwe spustoszenia pojawiają się później.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum